PiS: Wychodzimy z ETS. Węgiel, atom, OZE jako uzupełnienie
Były minister aktywów państwowych Jacek Sasin przemawiał podczas programowego w ramach wydarzenia "Myśląc Polska – Alternatywa 2.0: Model energetyki dla niskich cen energii w Polsce". Padła zapowiedź wycofania Polski z systemu ETS.
Unijny ETS (European Union Emissions Trading System) to unijny system handlu emisjami dwutlenku węgla, a w praktyce podatek za produkcję energii elektrycznej z paliw kopalnych. Obłożeni są nim wytwórcy energii, a więc w praktyce płacą go konsumenci, czyli odbiorcy tej energii. Od 2028 roku w Polsce ma obowiązywać ETS 2. Danina ta, gdyby jej wprowadzenie nie zostało powstrzymane, obciąży cały transport i ogrzewanie indywidualne budynków.
PiS: Wychodzimy z ETS
Poseł Sasin zapowiedział, że niebawem przedłożony zostanie projekt ustawy o wycofaniu przepisów wprowadzających ETS z obiegu prawnego. PiS chce postawić na przyszłość Polski ze "zrównoważonym miksem energetycznym" i bez "przygniatającego" energetykę i przemysł podatku ETS.
– Wychodzimy z ETS. To nie jest hasło, my poważnie traktujemy deklarację naszego kandydata na premiera Przemysława Czarnka, to realny plan, który mamy — powiedział na sobotniej konferencji poseł Prawa i Sprawiedliwości. – Mamy wyrok Trybunału Sprawiedliwości z czerwca ub.r., wg którego procedura przyjęcia ETS była niezgodna z konstytucją, z europejskimi przepisami, z traktatami europejskimi – przypomniał.
– Dzisiaj pierwszorzędne zadanie to inwestycje w utrzymanie infrastruktury węglowej – zaznaczył Sasin. Jak dodał, inwestycje w OZE (tzw. odnawialne źródła energii) powinny się odbywać na zasadach rynkowych. Chętni muszą mieć do nich dostęp, ale OZE nie może być wymuszane i narzucane przez Komisję Europejską i państwo polskie, tłumaczył.
Poseł argumentował też, że USA zaprzestały dotowania państwowego OZE i jest to "bardzo dobra droga, droga, którą zamierzamy podążyć".